Gemini dnia 11.03.2001
Jak podał "Dziennik Wschodni" dn. 16.02.2001r. w reportażu "Do sądu z Milionerami" pan Waldemar J. z Lublina wystąpił z pozwem do Sądu Rejonowego w Warszawie przeciwko TVN - organizatorowi popularnego teleturnieju. Sprawa wynikła z powodu nieuznania przez TVN reklamacji złożonej przez zawodnika po nagraniu programu.
Jak do tego doszło?
Program był nagrywany w studio telewizyjnym pod koniec listopada 2000 r. Pan Waldemar J. Jako jedyny rozwiązał zadanie eliminacyjne polegające na uszeregowaniu chronologicznym starożytnych form rządów i zasiadł w fotelu przed Hubertem Urbańskim. Szybko doszedł do pytania czwartego (za 500zł) a brzmiało ono: "Ile nacięć ma bułka kajzerka?" (wśród czterech możliwych odpowiedzi były m.in. liczby 4 i 5). Pan Waldemar kazał zaznaczyć odpowiedź z liczbą 4. Prowadzący program powiedział, że prawidłowa odpowiedź to 5.
Po powrocie do domu zawodnik szukał odpowiedzi w wielu dostępnych źródłach; niemal wszystkie podają, że kajzerka to "bułka pszenna, okrągła, z wierzchu nadkrojona na krzyż". I z tego powodu lublinianin złożył pisemną reklamację. TVN reklamacji nie uznał, powołując się na konsultacje z "Przeglądem zbożowym", Muzeum Piekarnictwa, Centralne Labolatorium Zbożowe i.t.p. autorytety. Ponadto oparli się na opinii rzeczoznawcy piekarniczego, który stwierdził, że polska norma dokładnie określa liczbę nacięć na kajzerce na pięć.
Zdaniem Waldemara J. regulamin konkursu określa, że odpowiedzi mają być oparte na ogólnie dostępnych i uznanych źródłach wiedzy. W "Wielkiej Grze" jeśli źródła podają różne odpowiedzi to reklamacje są uwzględniane. "Przecież nie startowałem w konkursie piekarskim, w którym trzeba się opierać na specjalistycznych źródłach" - uważa Waldemar J.
Taka argumentacja wraz z żądaniem dopuszczenia klienta do gry za 1000 zł została zawarta w pozwie skierowanym do sądu przez adwokata zawodnika.
Nasuwa się tu kilka uwag i wątpliwości. Co oznacza w pytaniu "liczba nacięć na kajzerce" i w opisie kajzerki wyrażenie "na krzyż", jak wygląda nacięcie "na krzyż" (czy to oznacza cztery rowki czy tylko dwie linie prostopadłe do siebie)? Sprawa jak widać niby prosta ale odpowiedź na te pytania jest kluczem do rozstrzygnięcia kto ma w tym sporze rację.
Bardzo ważne jest też ustalenie z jakich faktycznie źródeł wiedzy mogą korzystać autorzy pytań w "Milionerach".
Jak wiadomo nieraz pytania mogą być sformułowane w sposób wieloznaczny czy nawet błędny i wtedy autor powinien ponosić odpowiedzialność cywilną wobec zawodników, którzy wnoszą reklamacje czy też pozwy do sądu.
Zapowiada się więc ciekawy proces, choć to zapewne nie pierwszy i nie ostatni w historii istnienia "Milionerów".
A wy co o tym sądzicie? Czekamy na wasze opinie.
|